Wiele się u mnie zmieniło. Długo się zbierałam zeby cos napisac, bo ciezko opisac to co jest teraz w mojej głowie. Czuje sie dosc dziwnie, moze to przez nowosc sytuacji w jakiej sie znalazlam. Najgorsze chyba powoli za mna.. I tak już nic sie nie zmieni. Znajomi mowia ze bardzo sie zmienilam ostatnio..Nikt jednak nie wie co w mojej glowie siedzi. Milion mysli naraz. Staram sie nie pokazac po sobie co tak naprawde we mnie siedzi. Udaje mi sie to. Wszyscy mysla ze odzyłam. Ze imprezuje duzo wiecej niz wczesniej, bawie sie. Sama juz gubie sie co w moim zyciu jest prawda a co klamstwem. Wiem jedno. Długo jeszcze bede sie czuła jak ktos , kogo wykopało sie ze swojego zycia. Wiem ze to mocne slowa. Ale jedyne jakie potrafie znalezc do okreslenia tej sytuacji .

Myslałam ze wylałam juz wszystkie łzy, a jednak..